Do działań włączyła się również Poczta Polska. Kampania adresowana jest do seniorów i ich bliskich, a jej twarzami są bohaterowie serialu Telewizji Puls „Lombard. Życie pod zastaw”.
Celem działań w ramach kampanii #ZnamTeNumery jest wypracowanie zasad bezpieczeństwa dla seniorów (łatwy i zrozumiały algorytm zachowań w sytuacji potencjalnego zagrożenia oszustwem). Ponadto uświadomienie seniorów oraz ich najbliższych na temat niebezpieczeństw i metod oszustw, z jakimi mogą się nieświadomie spotkać. Natomiast młodsze pokolenie ma stanowić ekipę wsparcia dla bliskich osób, w starszym wieku.
Nazwa kampanii #ZnamTeNumery nawiązuje do kultowych tekstów i mówi o numerach (telefonu) do dzielnicowego i bliskich oraz o „numerach” jakie robią oszuści.
Twarzami akcji są znani i lubiani aktorzy z flagowego serialu Telewizji Puls „Lombard. Życie pod zastaw”, tj. Dominik Dąbrowski, Małgorzata Szeptycka i Henryk Gołębiewski. 6 listopada o 19.00 TV Puls zaplanowała specjalny odcinek „Lombardu”, poświęcony tematyce niebezpieczeństw, jakie grożą Seniorom.
Główne obszary, które będą poruszane w ramach kampanii to:
bezpieczeństwo w sieci,
oszustwa na „legendę”.
Założenia Kampanii #ZnamTeNumery to:
uświadomienie sobie jak ważne jest ustalenie hasła „rodzinnego” – to tajne słowo klucz, które znają tylko najbliżsi, które potwierdzi, że po drugiej stronie jest osoba prawdziwa, a nie podszywająca się;
poznanie dzielnicowego i posiadanie do niego numeru telefonu, który Senior powinien mieć zapisany w widocznym miejscu np. na lodówce i w kontaktach telefonicznych;
posiadanie listy telefonów do najbliższych osób, do których w każdej chwili mogą zadzwonić/napisać i te pomogą w weryfikacji sytuacji (tzw. 3 numery bezpieczeństwa);
zapamiętanie motta „sprawdzaj, nie ufaj” – czyli, aby Seniorzy nie przekazywali np. osobie podającej się za pracownika banku hasła do konta, a rozłączyli się i zadzwonili do banku np. do opiekuna konta. W sytuacji, kiedy dzwoni pseudopolicjant, że wnuczek miał wypadek, to również by zadzwonili do wnuczka, rodzica, żeby zweryfikować sytuacje, a nie przekazywali pieniędzy.
Policjantka pełniąca służbę w Wyszkowie i studiująca w Akademii Policji w Szczytnie miała spotkać się z wykładowcą tej uczelni, funkcjonariuszem Policji w stopniu podinspektora. Do spotkania miało dojść w samochodzie zaparkowanym w ustronnym, zalesionym miejscu. Według materiałów analizowanych przez redakcję powodem było przekazanie indeksu. Sprawdzamy, dlaczego dokument związany z kształceniem znalazł się poza uczelnią oraz czy pomiędzy studentką i wykładowcą istniała zależność dydaktyczna.
Policjantka pełniąca służbę w Wyszkowie i studiująca w Akademii Policji w Szczytnie miała spotkać się z wykładowcą tej uczelni, funkcjonariuszem Policji w stopniu podinspektora. Do spotkania miało dojść w samochodzie zaparkowanym w ustronnym, zalesionym miejscu. Według materiałów analizowanych przez redakcję powodem było przekazanie indeksu. Sprawdzamy, dlaczego dokument związany z kształceniem znalazł się poza uczelnią oraz czy pomiędzy studentką i wykładowcą istniała zależność dydaktyczna.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
Wystarczy jedno kliknięcie i ekran przestaje reagować. Pojawia się komunikat z oznaczeniem CBŚP, zarzut naruszenia prawa i kwota 1500 zł, którą trzeba zapłacić natychmiast. Przez chwilę wygląda to poważnie — właśnie na tę chwilę ktoś liczy.
15-letni kierowca motocykla zignorował sygnały policjantów do zatrzymania się i podjął brawurową ucieczkę, przewożąc pasażera - swojego równolatka. Nastolatkowie zostali szybko zatrzymani przez wodzisławskich mundurowych. Teraz o ich dalszym losie zdecyduje sąd rodzinny i nieletnich.
„Poszukiwacze” z KWP w Lublinie namierzyli na terenie Holandii poszukiwanego listem gończym 28-letniego mieszkańca Łęcznej. Mężczyzna brał udział w bójce i pobiciu ze skutkiem śmiertelnym. Do starcia pseudokibiców drużyn z Lublina i Stalowej Woli doszło w 2016 roku na drodze w powiecie radomskim. Śmierć poniósł wówczas 33-latek ze Stalowej Woli. Dzięki współpracy z policjantami z Holandii i Biura Kryminalnego KGP oraz europejskiej sieci współpracy policyjnej ENFAST, 28-latek został zatrzymany i ekstradowany. To już ostatni pseudokibic poszukiwany do tej sprawy, w której łącznie oskarżonych jest 15 osób.
„Poszukiwacze” z KWP w Lublinie namierzyli na terenie Holandii poszukiwanego listem gończym 28-letniego mieszkańca Łęcznej. Mężczyzna brał udział w bójce i pobiciu ze skutkiem śmiertelnym. Do starcia pseudokibiców drużyn z Lublina i Stalowej Woli doszło w 2016 roku na drodze w powiecie radomskim. Śmierć poniósł wówczas 33-latek ze Stalowej Woli. Dzięki współpracy z policjantami z Holandii i Biura Kryminalnego KGP oraz europejskiej sieci współpracy policyjnej ENFAST, 28-latek został zatrzymany i ekstradowany. To już ostatni pseudokibic poszukiwany do tej sprawy, w której łącznie oskarżonych jest 15 osób.